Znów jesienny nastrój mnie próbuje dopaść.
Dodatkowo jutro dość ciężki dzień przede mną i moim lubym- oboje mamy ciężkie rozmowy... W związku z tym udałam się do sklepu w poszukiwaniu poprawiacza humoru ;)
Tym razem padło na gorącą czekoladę. Postanowiłam wzmocnić działanie czekolady poprzez dodatkowe składniki.
Jeszcze nigdy nie miałam do czynienie z taką mieszanką: czekolada, wiśnia, chilli... hmmm...
Właśnie usiadłam spokojnie do YouTubowych filmików i zaparzyłam czekoladę. Zapach unosi się typowej czekolady. Nuta wiśni jest tak delikatna, że ja do końca jej nie czuję :D Natomiast chilli, mmm.... rozpływam się. Takie połączenie jest idealne! Skradło moje serce w pełni :) Aż liczba emotikonek wzrosła w mojej wypowiedzi :D
Na tyle to chilli jest delikatne, że nie irytuje po kilku łykach, ale też jest wyraźne, pozostawia miłe uczucie na podniebieniu...
Ach chwilo trwaj!
Obiecałam sobie jutro wracając do domu zrobić zapas tego leku na jesienne niehumory. Już chcę jutrzejszy wieczór- ja, czekolada i chilli :D
Życzę Wam spokojnej nocy i czekoladowych snów :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz