Oj zimno się zrobiło. To już bardziej czuć zimę, niż jesień.
Dla mnie wieczory zarówno te jesienne, jak i zimowe wyglądają podobnie.
Ciemno, zimno. Ja pod moim ukochanym kocem z kubkiem kawy/grzańca albo kieliszkiem wina w dłoni. W tle delikatnie słychać muzykę, a ja odpływam w świat aktualnie czytanej książki.
Pomimo, iż nie są to moje ulubione pory roku, nie narzekam.
Dziś szybko udałam się do księgarni oraz pobliskiego kiermaszu i uzupełniłam braki na półkach.
Szybko z torbą pełną książek wróciłam do domu, bo dałam się zwieść słońcu za oknem i wyszłam w spódnicy (SZALONA).
Czy któryś z tytułów coś Wam mówi?
Od której książki powinnam zacząć?
Mam ochotę na ten tort weselny, tak apetycznie brzmi....
Uciekam zalać kubek z kawą i wracam wzbogacona o maseczkę na twarzy pod kocyk.
Książki same się nie przeczytają ;)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz